1937–1938 – Motoryzacja i Zaolzie
Od kawalerii konnej do jednostki zmotoryzowanej
Motoryzacja — 1937
Motoryzacja 24 Pułku Ułanów w 1937 roku była prawdziwą rewolucją. Konie zaczęły ustępować miejsca samochodom i motocyklom, a część stajni przebudowano na garaże. Oficerowie i podoficerowie przechodzili szkolenie motorowo-techniczne, przygotowując jednostkę do nowych zadań.
Pomimo prawa do przeniesienia się do pułków konnych zdecydowana większość kadry pozostała w 24 Pułku Ułanów. Silniejsza okazała się więź z jednostką i jej tradycją.
Zaolzie — jesień 1938
Po manewrach wołyńskich w dniach 20–22 września 1938 roku Pułk został alarmowo przesunięty do Lipowca na Śląsku Cieszyńskim. Pozostawał w gotowości do działań na Zaolziu i prowadził szkolenie z walki w terenie górskim, zalesionym i zabudowanym.
Na początku października sytuacja wokół Bogumina stała się szczególnie napięta. Płk dypl. Kazimierz Dworak objął dowodzenie oddziałem wydzielonym, w którego skład wszedł również 24 Pułk Ułanów. Zadaniem zgrupowania było opanowanie miasta i ważnego węzła kolejowego.
9 października 1938 roku płk Dworak prowadził rozmowy z przedstawicielem armii czechosłowackiej dotyczące sposobu przejęcia Bogumina. Działania na Zaolziu stały się ważnym sprawdzianem dla dopiero co zmotoryzowanego Pułku.
Po zakończeniu służby na Zaolziu 24 Pułk Ułanów powrócił do Kraśnika 7 grudnia 1938 roku. Następnego dnia mieszkańcy miasta i powiatu uroczyście powitali Białych Ułanów, a Pułk otrzymał dyplom honorowego obywatela miasta Kraśnika.
Zdjęcie — Zaolzie, 1938
Zdjęcie — powrót do Kraśnika, grudzień 1938
